"…By inni mogli żyć…"

Najnowsze

Duży pożar restauracji Gazdówka w Żołędowie koło Bydgoszczy (08.04, 22.03.2016)

Miejskie Stanowisko Kierowania w Bydgoszczy odebrało zgłoszenie od obsługi restauracji Gazdówka o pożarze sadzy w kominie. Decyzją oficera na miejsce zadysponowano jeden zastęp gaśniczy z JRG 1. Kolejne zgłoszenia wpływające pod numer alarmowy dotyczyły już pożaru dachu w karczmie. Niezwłocznie zadysponowano drabinę mechaniczną oraz ciężki samochód gaśniczy z JRG 1. Po dojeździe pierwszego wozu bojowego dowódca potwierdził, że na dachu widoczne są płomienie i poprosił o zadysponowanie większych sił i środków. Obsługa lokalu sama ewakuowała się w bezpieczne miejsce przed przybyciem strażaków. W pierwszej fazie akcji przystąpiono do gaszenia w natarciu. Szybki rozwój pożaru zmusił ratowników do zmiany założeń taktycznych.

Od tej pory główne działania polegały na obronie sąsiadującego budynku SPA połączonego murowanym korytarzem z karczmą. Na miejsce w między czasie dotarły kolejne wozy bojowe wraz z cysterną i drabiną mechaniczną z JRG 3. Dowodzenie akcją przejął komendant miejski st. bryg. mgr inż. Wojciech Gmurczyk. W przeciągu kilkudziesięciu minut cała drewniana konstrukcja stała już w ogniu. W celu zapewnienia odpowiedniej ilości środków gaśniczych do pomocy skierowano trzy ciężkie samochody gaśnicze z powiatu świeckiego. Po ugaszeniu największych płomieni przystąpiono do dokładnego sprawdzenia pozostałości budynku i dogaszeniu wszystkich zarzewi ognia.

Podczas działań rozżarzone cząstki materiału palnego tzw „ognie lotne” wpadły przez uchylone okno do wozu bojowego OSP Dobrcz. Dzięki czujności kierowcy udało się zapobiec spaleniu wnętrza kabiny jednego z pojazdów. Przy pomocy kurtki ugasił on niewielki pożar fotela. Wszystkie działania ratowniczo-gaśnicze trwały ponad 12 godzin. W akcji udział wzięły łącznie 23 zastępy zarówno PSP jak i OSP. Prawdopodobną przyczyną powstania pożaru był pożar sadzy w kominie i nieszczelność w przewodzie kominowym. Dokładne przyczyny zbada policyjne dochodzenie. Dzięki staraniom ratowników uratowano mienie o wartości ponad 5 milionów złotych. Właściciel obiektu ocenił straty na około 6 milionów złotych. Podczas pożaru ruch na krajowej 5 był utrudniony. Jak udało nam się ustalić właściciele planują odbudowę spalonej karczmy.

Tekst, zdjęcia i wideo: Artur Żywociński

Potrzebna pomoc dla nienarodzonego synka strażaka!

Zgłosił się do naszej redakcji strażak pracujący w Szkole Podoficerskiej PSP w Bydgoszczy z prośbą o pomoc dla swojego kolegi. Została zorganizowana zbiórka pieniędzy na pomoc nienarodzonemu synkowi strażaka z SA PSP w Poznaniu (2008 – 2010) i SGSP (2010 – 2014). Informacja jaką otrzymali rodzice od lekarza nie należała do najprostszych:

„Maluszkowi nie wykształciła się lewa komora serduszka”, „Puste echo serca, jakby nie było przepływów”, „Dopóki synek jest w brzuszku, żyje…”

page-wp

Wojtuś ma wrodzoną wadę serca – HLHS z restrykcyjnym otworem owalnym.

1453306917

Dlatego dołączamy się do akcji ratującej życie maluszka. Liczymy, że nasi czytelnicy dorzucą symboliczną złotówkę na specjalistyczną operację za granicą. Dodatkowo prosimy o udostępnienie tego postu na swojej tablicy. Im więcej osób dowie się o akcji tym większe szanse na pozytywne zakończenie. Czasu jest niewiele. Śpieszmy się z pomocą!

Więcej informacji oraz możliwość przekazania pomocy finansowej znajduje się pod adresem:

https://www.siepomaga.pl/serduszko-wojtusia

a6

Tekst: Artur Żywociński
Zdjęcia: http://www.siepomaga.pl

[Wideo HD!] JRG 4 Bydgoszcz: Prezentacja ciężkiego samochodu ratowniczo-gaśniczego MAN

Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza numer 4 w Bydgoszczy otrzymała pod koniec 2014 roku ciężki samochód ratowniczo-gaśniczy na podwoziu MAN TGM. Nowy pojazd zastąpił wysłużone trzy osobowe Volvo z 2001 roku, które obecnie służy ochotnikom z Gościeradza. MAN został wyposażony w kabinę brygadową, która pozwala na jednoczesny przewóz sześciu ratowników. Dzięki wszechstronnemu wyposażeniu auto może prowadzić działania samodzielnie. Samochód zakupiono ze środków Funduszu Spójności w ramach Programu Infrastruktura i Środowisko. Przetarg ogłoszony przez Komendę Wojewódzką PSP w Warszawie opiewał na 13 tego typu pojazdów, które trafiły do JRG-4 Bydgoszcz, JRG Żnin, JRG Biała Podlaska, JRG Świebodzin, JRG Żuromin, JRG Tarnobrzeg, JRG Olesno, JRG Siemiatycze, JRG-5 Gdańsk, JRG Żory, JRG Wolsztyn oraz JRG Goleniów. Zabudowa specjalistyczna została wykonana przez firmę PUH Stolaczyk z Kielc.

Serdeczne podziękowania dla dowództwa JRG 4 za możliwość realizacji materiału oraz dla mł. asp. Łukasza Kobus za prezentację pojazdu.

Tekst, wideo i zdjęcia: Artur Żywociński

Strażacy uratowali psa uwięzionego w studni w miejscowości Wojnowo (14.45, 17.01.2016)

Ochotnicy z Wojnowa zostali zadysponowani do pustostanu znajdującego się przy drodze wojewódzkiej 244 między miejscowościami Wojnowo a Dąbrówką Nową. Ze zgłoszenia wynikało, że na terenie obiektu w głębokiej studni uwięziony jest pies. Przypadkowa osoba przechodząca w okolicy usłyszała skomlenie czworonoga i powiadomiła służby ratunkowe. Do działań wyruszył jeden zastęp z OSP Wojnowo w składzie sześciu ratowników. Po dojeździe potwierdzono informacje o uwięzionym zwierzaku. Betonowy zbiornik miał wymiary 2 na 3 metry i był głęboki na ponad 4 metry. Przy pomocy drabiny oraz lin asekuracyjnych jeden ze strażaków wszedł do środka i wyciągnął psa z pułapki. Uradowany czworonóg nie krył zadowolenia wobec strażaków. Zwierzę zostało odwiezione do zakładu komunalnego w Sicienku, gdzie oczekiwało na przybycie weterynarza. Należy dodać, że cały teren był niezabezpieczony przez właściciela obiektu. Miejsce to jest bardzo rzadko odwiedzane przez osoby postronne i gdyby przypadkowy mężczyzna nie usłyszał psa, to na ratunek dla zwierzaka mogło by być za późno.

Tekst: Artur Żywociński
Zdjęcia: Łukasz Nabiałkowski OSP Wojnowo

Tragiczny pożar mieszkania przy ulicy Toruńskiej 67 (około 16:15, 14.01.2016)

Miejskie Stanowisko Kierowania w Bydgoszczy otrzymało zgłoszenie o dymie wydobywającym się z kamienicy mieszczącej się przy ulicy Toruńskiej 67. Dyspozytor niezwłocznie zadysponował na miejsce dwa wozy bojowe z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Szkoły Podoficerskiej PSP. Podczas rozmowy ze zgłaszającym uzyskano informację, że w mieszkaniu na pierwszym piętrze znajduje się mężczyzna. To z okien tego lokalu wydobywało się najwięcej dymu i widoczne były języki ognia. Dodatkowo na miejsce zadysponowano dwa zastępy gaśnicze wraz z drabiną mechaniczną z JRG 1 oraz drabinę mechaniczną z JRG 3. Mieszkańcy kamienicy ewakuowali się przed przybyciem strażaków. Jako pierwsi na miejscu zjawili się ratownicy ze szkolnej JRG. Po szybkim rozpoznaniu potwierdzono pożar na pierwszym piętrze. Funkcjonariusze zabezpieczeni w aparaty ochrony dróg oddechowych (AODO) wprowadzili jedną linię gaśniczą przez klatkę schodową do lokalu. W tym samym czasie do jednego z okien przystawiono drabinę D10W i przy jej pomocy wprowadzono kolejną linię gaśniczą. Szybka i sprawna akcja pozwoliła na ugaszenie szalejących płomieni. W trakcie przeszukiwania pomieszczenia zajętego ogniem odnaleziono ciało 63 letniego mężczyzny. Na miejsce przybył st. kpt. Tomasz Czajka dowódca JRG 3 pełniący w tym dniu rolę oficera operacyjnego miasta. Dalsze działania na miejscu akcji polegały na wentylacji zadymionych pomieszczeń oraz dokładnym sprawdzeniu stropu w pokoju gdzie wybuchł pożar. Istniało zagrożenie, że w stropie może znajdować się jeszcze ogień. Przy pomocy kamery termowizyjnej i sprzętu burzącego dokonano rozbiórki drewnianej konstrukcji. W trakcie działań jeden z ratowników uległ niegroźnemu wypadkowi. Przybyły na miejsce Zespół Ratownictwa Medycznego zabrał poszkodowanego na badania kontrolne do szpitala. Jeszcze tego samego dnia strażak opuścił placówkę. Po usunięciu zagrożenia przystąpiono do wyrzucenia przez okno spalonej części wyposażenia lokalu. Dalsze działania na miejscu akcji prowadzone były przez policję pod nadzorem prokuratora. Łącznie na miejsce pożaru zadysponowano 7 zastępów w sile około 30 strażaków. Przyczyny pożaru ustali policyjne dochodzenie.

Tekst i zdjęcia: Artur Żywociński

Dachowanie w miejscowości Ciele (ok. 22.15 10.08.2015)

Miejskie Stanowisko Kierowania odebrało zgłoszenie o dachowaniu samochodu osobowego na drodze lokalnej w miejscowości Ciele. Do akcji zadysponowano dwa zastępy z JRG 4 oraz pozostałe służby ratownicze. Z pierwszych informacji uzyskanych od świadków zdarzenia wynikało, że w pojeździe znajduje się uwięziony kierowca. W ciągu kilku minut na miejscu pojawiły się wszystkie służby ratownicze. W celu uwolnienia osoby poszkodowanej konieczne było użycie narzędzi hydraulicznych. Rannego mężczyznę przekazano po opiekę Zespołowi Ratownictwa Medycznego. Przybyli na miejsce policjanci ustalają czy kierowca podróżował sam oraz jakie były przyczyny groźnego zdarzenia. Ze wstępnych ustaleń wynika, że prowadzący Seata nie dostosował prędkości i stracił panowanie nad kierownicą. W miejscu wypadku droga była zablokowana.

Tekst: Artur Żywociński

Zdjęcia: Nadesłane od czytelnika „Jojo”

Śmiertelny wypadek na krajowej 25 miejscowość Januszkowo (ok. 16.30 07.08.2015)

Na drodze krajowej numer 25 na wysokości 165 kilometra doszło do tragicznego wypadku drogowego. Prawdopodobnie podczas manewru wyprzedzania samochód marki Fiat Ducato zjechał na przeciwległy pas ruchu i doprowadził do zderzenia z samochodem marki Renault Megane. Miejskie Stanowisko Kierowania zadysponowało na miejsce akcji miejscowe OSP Nowa Wieś Wielka oraz Brzozę, jak również dwa zastępy z JRG SP PSP w Bydgoszczy. Ponadto na miejscu pojawiły się dwa Zespoły Ratownictwa Medycznego „S” i „P” oraz Policja. Po dojeździe przystąpiono do zabezpieczenia miejsca akcji, uwolnieniu uwięzionego kierowcy w samochodzie osobowym, udzieleniu kwalifikowanej pierwszej pomocy pozostałym poszkodowanym oraz przygotowaniu lądowiska dla śmigłowca LPR. W celu uwolnienia kierowcy z Renault konieczne okazało się użycie zestawu narzędzi hydraulicznych. Ze względu na poniesione obrażenia lekarz stwierdził zgon 30-letniego kierowcy. Cztery osoby podróżujące busem zostały odwiezione do szpitala, w tym jedna w stanie ciężkim. Droga w miejscu wypadku początkowo była zablokowana, a później wprowadzono ruch wahadłowy. Śledztwo prowadzone pod nadzorem prokuratora wyjaśni dokładne przyczyny wypadku. W akcji uczestniczyły cztery zastępy straży pożarnej.

Tekst i zdjęcia: Artur Żywociński

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.